niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział 3

JUSTIN

Selena bardzo podobała mi się we wszystkich kostiumach, więc okazałem się bezradny w podjęciu decyzji. Uradowana dziewczyna udała się do kasy. W ręku trzymała wszystko co przed wejściem do przymierzalni. Podobało mi się jakim krokiem podążała. Obserwowałem każdy jej ruch. Nagle mój telefon zaczął jak opętany wibrować. Spuściłem mój wzrok z dziewczyny i odebrałem telefon. Dzwonił mój najlepszy przyjaciel Ryan. Był  na mnie wściekły, że nie pochwaliłem się mu moją nową towarzyszką. On nazwał ją "panią mego życia'' lecz mnie to śmieszyło, mimo tego,że bardzo tego chciałem.Powiedział, że organizuje dziś     imprezę na plaży przed domem. Rozkazał mi wziąć ze sobą Selenę. Koniecznie chciał ją poznać. Nie uważałem, aby to był dobry pomysł i nie potwierdziłem naszej obecności tylko powiedziałem, że jeszcze porozmawiam z Sel. Moim oczom ukazał się widok wychodzącej Sel. Rozłączyłem się i wybiegłem za nią. Powiedziałem jej, że musimy już się zbierać. Niechętnie ale się zgodziła w drodze do samochodu przekazałem jej propozycję udania się na imprezę. Na jej twarzy pojawił się uśmiech. Nic nie odpowiedziała. Chcąc przerwać niezręczną ciszę rzekłem:
-Masz już w co się ubrać, nie masz się o co martwić. Dziewczyna uległa i się zgodziła być moją osobą towarzyszącą. Odwiozłem ją pod dom i oznajmiłem, że będę po nią o 16.00. Kiwnęła głową, pomachała ręką, zamknęła drzwi i ruszyła do domu się przebierać.Ja również wszedłem do domu i ruszyłem do garderoby w poszukiwaniu swoich plażowych spodenek. Dokonałem szybkiego wyboru i poszedłem do łazienki się przebrać i postawić grzywkę na żel. Po 15 minutach byłem gotowy i z niecierpliwością czekałem na umówioną godzinę.

SELENA

W drodze powrotnej wszystkiego się dowiedziałam. Pod domem pożegnałam się z Justinem i obiecałam być gotowa o wyznaczonej porze. Ruszyłam ku drzwiom, mocno nacisnęłam klamkę pchnęłam drzwi. Biegłam schodami wprost do mojej garderoby. Wybrałam dziś zakupiony strój,a pozostałe odwiesiłam w szafie z letnimi ciuchami. Weszłam do łazienki. Przyodziałam się w kostium, krótkie spodenki i luźny top. Poprawiłam makijaż i byłam już gotowa. Wysłałam Justinowi SMS'a,że jestem już gotowa i czekam. On odpisał, że zaraz będzie i trochę wcześniej ruszymy. Nie miałam nic przeciwko. Justin pokazał się pod moją willą dokładnie o 15.02. Uśmiechnęłam się na jego widok. Wyglądał bardzo seksownie. W końcu go zobaczyłam w uczesanej grzywce do dołu. Tłumaczył się, że tak będzie lepiej, gdyż żel na włosach długo się nie utrzyma. Uśmiechnęłam się i ruszyliśmy. Na miejscu znaleźliśmy się po dwudziestu minutach. Z dala zauważyłam tłum ludzi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam w co się wpakowałam.




Sorki, że taki krótki, ale inaczej nie byłabym wstanie go dodać

1 komentarz:

  1. opowiadanie zapowiada się super :)
    czekam na następne rozdziały !

    OdpowiedzUsuń